Dlaczego e-commerce B2B nie rośnie mimo inwestycji w marketing

W wielu firmach rozwój e-commerce B2B zaczyna się od inwestycji w marketing. Organizacje zwiększają budżety reklamowe, uruchamiają kampanie w Google Ads i LinkedIn, inwestują w SEO oraz rozwijają działania content marketingowe. Ruch na stronie zaczyna rosnąć, liczba zapytań od klientów się zwiększa, a zespoły marketingowe raportują coraz lepsze wyniki w zakresie widoczności i pozyskiwania użytkowników.

Jednocześnie sprzedaż bardzo często nie rośnie w takim tempie, jak oczekiwano. Wskaźniki konwersji pozostają na niskim poziomie, a znaczna część klientów wciąż składa zamówienia poza platformą e-commerce – przez e-mail, telefon lub kontakt z handlowcem.

W takich sytuacjach pojawia się wniosek, że marketing nie działa wystarczająco skutecznie. W praktyce jednak problem rzadko dotyczy wyłącznie marketingu. W e-commerce B2B znacznie częściej barierą wzrostu jest sama architektura sprzedaży oraz sposób zaprojektowania procesu zakupowego.

Marketing może zwiększyć widoczność oferty i przyciągnąć potencjalnych klientów na platformę sprzedażową. Nie jest jednak w stanie rozwiązać problemów wynikających z nieczytelnej struktury katalogu, nieintuicyjnego procesu zamówienia czy braku integracji systemowych.

Dlatego firmy, które koncentrują się wyłącznie na zwiększaniu budżetu marketingowego, często dochodzą do momentu, w którym kolejne inwestycje w reklamę przestają przynosić proporcjonalny wzrost sprzedaży.

Marketing zwiększa ruch, ale nie rozwiązuje problemów sprzedażowych

W e-commerce marketing i sprzedaż są ze sobą silnie powiązane, ale pełnią różne funkcje. Marketing odpowiada za generowanie ruchu, budowanie zainteresowania ofertą oraz przyciąganie nowych klientów na platformę sprzedażową.

Sprzedaż zaczyna się dopiero w momencie, gdy użytkownik trafia na stronę i podejmuje decyzję o złożeniu zamówienia.

W modelu B2B ten moment jest znacznie bardziej złożony niż w sprzedaży detalicznej. Klienci oczekują dostępu do indywidualnych cen, historii zamówień, list zakupowych, negocjowanych rabatów oraz narzędzi umożliwiających szybkie składanie powtarzalnych zamówień.

Jeżeli platforma sprzedażowa nie obsługuje takich scenariuszy, nawet duży ruch generowany przez marketing nie przekłada się na wzrost sprzedaży.

W praktyce oznacza to, że marketing może przyprowadzić klienta na stronę, ale sama platforma musi umożliwić mu sprawne przejście przez proces zakupowy.

Niedopasowanie platformy e-commerce do modelu B2B

Jednym z najczęstszych powodów problemów ze wzrostem sprzedaży jest fakt, że wiele platform e-commerce zostało zaprojektowanych przede wszystkim z myślą o modelu B2C.

W sprzedaży detalicznej proces zakupowy jest zazwyczaj prosty. Klient przegląda ofertę, dodaje produkt do koszyka i dokonuje płatności. W B2B proces ten może obejmować wiele dodatkowych elementów.

Klienci mogą działać w strukturach organizacyjnych, w których różne osoby odpowiadają za różne etapy procesu zakupowego. Jedna osoba tworzy listę produktów, inna zatwierdza zamówienie, a jeszcze inna odpowiada za jego rozliczenie.

Platforma e-commerce powinna być w stanie obsługiwać takie scenariusze, umożliwiając zarządzanie rolami użytkowników, procesami akceptacyjnymi oraz limitami budżetowymi.

Jeżeli platforma nie jest przygotowana do obsługi takich procesów, klienci bardzo często wracają do tradycyjnych kanałów sprzedaży.

Nieczytelna struktura katalogu produktów

W wielu firmach katalog produktów powstaje w sposób, który odzwierciedla wewnętrzną strukturę organizacji, a nie sposób myślenia klientów.

Produkty są grupowane według kategorii technologicznych lub produkcyjnych, które są zrozumiałe dla producenta, ale niekoniecznie dla odbiorcy. W rezultacie klienci mają trudność ze znalezieniem odpowiednich produktów.

Dodatkowym problemem jest jakość danych produktowych. Opisy produktów bywają niekompletne, parametry techniczne nie są ustandaryzowane, a zdjęcia lub materiały marketingowe nie zawsze są dostępne.

W takich sytuacjach klienci często potrzebują wsparcia handlowca, aby złożyć zamówienie. Platforma e-commerce przestaje być samodzielnym kanałem sprzedaży i staje się jedynie katalogiem produktów.

Dlatego coraz więcej organizacji decyduje się na wdrożenie systemów PIM oraz reorganizację struktury katalogu w oparciu o rzeczywiste potrzeby klientów.

Brak integracji z systemami operacyjnymi

W środowisku B2B platforma e-commerce rzadko funkcjonuje jako samodzielne narzędzie sprzedaży. Musi współpracować z systemami ERP, systemami zarządzania magazynem oraz narzędziami do zarządzania informacją produktową.

Jeżeli platforma sprzedażowa nie jest zintegrowana z tymi systemami, pojawia się wiele problemów operacyjnych.

Klienci mogą widzieć nieaktualne ceny lub dostępność produktów. Historia zamówień może być niekompletna, a proces realizacji zamówienia wymaga manualnej obsługi przez pracowników firmy.

Nowoczesne platformy e-commerce, takie jak Shopware, zostały zaprojektowane z myślą o integracji z systemami ERP, PIM i WMS. Dzięki architekturze API-first możliwe jest budowanie środowiska, w którym dane przepływają między systemami w sposób spójny i przewidywalny.

Takie podejście znacząco ogranicza liczbę procesów manualnych i pozwala platformie e-commerce przejąć większą część sprzedaży.

Brak personalizacji relacji handlowej

Relacje handlowe w sprzedaży B2B bardzo rzadko są identyczne dla wszystkich klientów. Firmy często negocjują indywidualne ceny, rabaty oraz warunki dostaw.

Jeżeli platforma e-commerce nie jest w stanie odzwierciedlić tych relacji, klienci nie postrzegają jej jako realnego narzędzia zakupowego.

Klient logujący się do platformy powinien widzieć ofertę dopasowaną do swojej relacji handlowej z dostawcą. Powinien mieć dostęp do indywidualnych cen, historii zamówień oraz narzędzi umożliwiających szybkie powtarzanie wcześniejszych zakupów.

Platformy takie jak Shopware umożliwiają zarządzanie indywidualnymi katalogami produktowymi oraz dynamiczną polityką cenową.

Dzięki temu platforma e-commerce może odzwierciedlać rzeczywiste relacje handlowe między firmami.

Konflikt między zespołami sprzedaży i marketingu

W wielu organizacjach marketing i sprzedaż funkcjonują jako dwa oddzielne obszary odpowiedzialności.

Zespół marketingu koncentruje się na generowaniu ruchu i pozyskiwaniu nowych klientów, podczas gdy zespół sprzedaży odpowiada za realizację zamówień i utrzymywanie relacji z klientami.

Jeżeli platforma e-commerce nie wspiera procesów sprzedażowych, pojawia się napięcie między tymi zespołami. Marketing generuje ruch, ale sprzedaż nie jest w stanie przekształcić go w zamówienia.

W takich sytuacjach marketing zaczyna być postrzegany jako koszt, a nie jako element strategii wzrostu.

E-commerce jako element architektury sprzedaży

Rozwój e-commerce B2B wymaga spojrzenia na sprzedaż cyfrową w szerszym kontekście organizacyjnym.

Platforma sprzedażowa powinna być zintegrowana z systemami ERP, wspierać procesy zakupowe klientów oraz umożliwiać zarządzanie relacjami handlowymi w sposób skalowalny. Dopiero w takim środowisku działania marketingowe mogą w pełni przełożyć się na wzrost sprzedaży.

W CREHLER często obserwujemy, że firmy, które inwestują w marketing bez równoczesnej modernizacji architektury e-commerce, osiągają ograniczone efekty sprzedażowe.

Platformy takie jak Shopware pozwalają budować środowisko sprzedażowe, w którym marketing, proces zakupowy oraz integracje systemowe tworzą jeden spójny ekosystem.

To właśnie takie podejście umożliwia przekształcenie ruchu generowanego przez marketing w realny wzrost sprzedaży w modelu B2B.

CREHLER
09-03-2026